„
Udało
się!” - Vorina pękała z dumy. „Sesja matematyczna pójdzie mi
jak po maśle!”. Szła ozdobionym w girlandy korytarzem, kierując
się przybitymi do ścian znakami. Usłyszała odleglejszy już głos
komentatora: „ A TERAZ NA ARENĘ ZAPRASZAMY BARBARZYŃCÓW”.
Przepełniona dumą, radością i ogólnym zachwytem, dotarła w
końcu do drzwi, pod którymi ustawiła się długa kolejka. Teraz
wystarczyło czekać.
- GRUPA ÓSMA! WCHODZIĆ! -
Grupa
ósma, do której należała nasza bohaterka, udała się na test do
sali numer osiem. Gdy wszyscy zajęli miejsca w brzozowych ławkach,
na środek sali wyszedł wysoki elf o zarozumiałej twarzy. Ubrany
był w kwiecisty strój udekorowany pierwiosnkami. Odgarnął z czoła
swe jedwabiste, brązowe włosy i przemówił:
- Elfowie! Staniecie przed zadaniem, ważnym zadaniem. Jesteście grupą moich najinteligentniejszych poddanych! Miasto Montheril jest z was dumne! Dostąpicie zaszczytu rozwiązywania przebiegłych szarad na poziomie mnie – Króla Koerela! - Vorina zaintrygowała się. To na pewno była ta niespodzianka, o której powstało tyle plotek! Król odezwał się ponownie:
- Życzę wam powodzenia! -
Pospiesznie
rozdano kartki, Vorina podpisała się i spojrzała na instrukcję:
„
Szanowny
elfie/elfico! Masz przed sobą 60 – minutowy test matematyczny, w
którym ukażą się pytania na poziomie naszego genialnego,
bogatego, sławnego, sprawiedliwego, rozważnego i odważnego króla
Koerela!” Dalej tekst wyjaśniał co zrobić w razie pomyłki, jak
zgłaszać wątpliwości nadzorującym itp.
Vorina
wzięła do ręki gęsie pióro i umoczyła je w kałamarzu.
Zaczęła
rozwiązywać zadanie pierwsze. Bardzo się zdziwiła, widząc
pytanie na poziomie Króla:
„
Oblicz:
2
+ 2 = 88 + 2 = ''
W
połowie testu, widząc pytanie numer 28:
„Oblicz:
2 + 2 = 88 + 2 = '',Vorina zaczęła się
zastanawiać, u kogo służy.
Po
niezwykle ciekawym teście, nasza bohaterka udała się na
poszukiwanie Oriona. Gdy odnalazła go załamanego przy sadzie
pomarańczowym, wypaliła od razu:
- Ależ ten test był żenujący! Te pytania na poziomie Króla były banalne! - umilkła, widząc przygnębioną minę przyjaciela.
- Tak? Tak? No to jestem osioł, bo nie rozwiązałem chyba z 19 zadań! - Vorina była bardzo zdezorientowana.
- Przecież wszystkie były takie same! - oburzyła się. Orion popatrzył na nią dziwnie.
- Ależ skąd! - wykrzyknął – Przy 10 były ułamki, przy 15 liczby ujemne, przy 17 współrzędne, przy 20 pro... - nie dokończył, gdyż przerwała mu rozgniewana Vorina.
- JAK TO? WSZYSTKO ZROBIŁAM ŹLE? NIEMOŻLIWE! PRZECIEŻ W KAŻDYM ZADANIU BYŁY DZIAŁANIA: OBLICZ: 2+2= I 88+2=!To było bardzo dziwne, bo było napisane, że były to pytania na poziomie Króla!
- Eee... U mnie tak nie było. Wiesz, ja jestem w słabszej grupie...
- Ależ MOJE zadania były o niebo łatwiejsze! Żadne ułamki ani liczby ujemne! - Powiedziała elfica. Orion westchnął smutno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz